Współpraca z magazynem AudioVideo, pierwszy artykuł już...

Fachowe podejście, sprzęt i wiedzę docenili już pierwsi klienci – jakiś rok temu. Następnie miałem przyjemność rozpocząć współpracę z najlepszym polskim forum – od wielkiego testu kalibracji. Kilka tygodni temu poznałem cenionego w branży człowieka, redaktora naczelnego miesięcznika AudioVideo – Filipa Kulpę. Zaproponował mi on testy i recenzje sprzętu dla jego magazynu. Było to już jakiś czas temu, ale postanowiłem nie pisać o tym dopóki nie wezmę w rękę pierwszej gazety z własnym tekstem. Dziś, wraz z wydaniem majowym przyszedł ten moment 🙂

W majowym wydaniu magazynu AudioVideo przeprowadziłem test Toshiby YL863. I jak Pan Kulpa zapewnia na pierwszej stronie czasopisma – nie jest to byle test. Kinomanów i miłośników nowinek technicznych zadowolą pomiary obrazu zarówno na wprost jak i pod kątem 45 stopni, a także testy jednorodności obrazu. Jest to nowość w gazecie, pozwalająca obiektywnie oceniać właściwości telewizora, o których do tej pory można było przeczytać jedynie subiektywne opinie.

Gorąco polecam zakup tego jak i innych wydań gazetki. W następnym wydaniu… nowości od Panasonica 🙂

Oszuściki i naciągacze kalibracyjni, ciąg dalszy

Przy niedawnej kalibracji w Poznaniu miałem przyjemność odwiedzić klienta, do którego przyszło kilku znajomych poobserwować co się będzie działo 😉

Siedzieliśmy tak i kalibrowaliśmy już dobrą godzinę, a Panowie, gdy już zadali mi wszystkie pytania jakie im przyszły na myśl zeszli na temat kalibracji swoich telewizorów no i okazało się, że jeden kupił Panasonica 50″ VT30 i kalibrację zrobili mu w sklepie. Nie wiedziałem, że ktoś sprzedaje skalibrowane telewizory, więc zainteresowałem się tematem i zadałem kilka pytań. Właściciel powiedział, że kosztowało go to dodatkowe 100zł i ma jakieś wykresy w szafce, a telewizor nie pracuje w trybie ISF, tylko na… profilu kino. Pomyślałem, że sprawdzę co jest grane.

 

Zanim jednak rozłożyłem w jego domu poprosiłem o te  raporty z kalibracji. Co zobaczyłem?

Wykresy z programu do obsługi kalibro-zabawki Spydera 3 TV. Takie wykresy generowane są standardowo przy używaniu programu dołączonego do urządzenia. Program jest idiotoodporny, bo robi wszystko za nas i mówi nam co przesunąć, a przynajmniej próbuje… Przyjrzyjmy się tej stronie.

Program zmierzył czerń Panasonica VT30 na poziomie… 0,112 cm/m2 🙂 Czyli gorzej od większości LEDów. Ten wynik to oczywiście bzdura, jest przekłamany o 850 – 1 000%. Dziwię, się, że „kalibrujący” zdecydował się wydrukować taką bzdurę i dać klientowi.

Skoro odczyt przekłamany jest o taką gigantyczną liczbę to… jak odbije się to na ustawieniach, które dobierane są według odczytów?

Ten wykres to poziom czerni w funkcji położenia suwaka „brightness”, program ustalił go na… „-7” 😀 to nie ma prawa być dobry wynik, bo nigdy podczas kalibracji jego optymalne położenie nie zeszło poniżej -2. De facto jest to takie samo ustawienie jakie wybrali poprzednie oszuściki.

Przy ustawieniu suwaka na „0” obcięcie czerni następowało poprawnie – na bicie 16. Gdyby wprowadzić wartość „-7”  utraconych zostało by kilkanaście poziomów gradacji szarości, czyli większość szczegółów w cieniach zlewałaby się w jedną plamę. Jednak Ci byli mądrzejsi, bo chociaż nie wpisali takiej głupoty klientowi do ustawień zalecanych:

Urządzenie zrobiło za nich cztery kroki, które robi się w…. minutę, bez żadnego urządzenia.

Genezy ustawień dwupunktowego balansu bieli nie znam, ale zaraz ocenimy ich trafność. Wszak może nie są wcale takie złe?

 

I sprawa jest jasna, są złe. Wygląda na to jakby po raz kolejny ktoś ściągnął ustawienia z kosmosu, albo wymyślił je pod wpływem natchnienia. Zauważmy, że regulacja R-Gain i R-Cutoff ma wprowadzone większe wartości od pozostałych składowych, podczas gdy balans bieli ma w sobie właśnie… za dużo czerwonego. Czyli zamiast rozwiązywać problem pogłębiamy je.

Gamma oscylująca powyżej współczynnika 2.4 daje dobrą charakterystykę jasności, ale… w studio, gdzie nie ma żadnego światła. W przypadku klienta jest to naświetlony do późnego wieczora pokój. Taka charakterystyka jasności tylko przyciemnia mu obraz i wprowadza nierównomierną gradację cieni. W przetestowanym scenariuszu nadmierne ustawienie kontrastu spowodowało zepsucie charakterystyki jasności w jasnych scenach (wykres gamma gwałtownie idzie w górę).

Co z kolorami?

 

Generalnie wybranie profilu „kino” wiąże się z brakiem możliwości sterowania kolorem, więc… po prostu przetestowaliśmy jak radzi sobie z tym telewizor fabrycznie, a radzi sobie kiepsko. Spektrum barw jest „przekoszone” delikatnie mówiąc i dotyczy to zarówno zieleni, czerwieni jak i niebieskich barw. Mieszanki, które z nich powstają są jeszcze gorsze, a to przez niepoprawny balans bieli. Ilości poszczególnych kolorów są porozjeżdżane raz w górę raz w dół, więc zamiast wrażenia, że obraz jest zbyt nasycony możemy odczuć jeszcze gorsze – że niektórych barw jest za dużo a niektórych za mało.

Fabryczny tryb THX na tym telewizorze jest nieporównywalnie lepszy od pseudokalibracji, którą klient zakupił wraz z telewizorem.

Ciężko jest mi zrozumieć działanie takich osób, które z premedytacją wprowadzają w klienta w błąd. No bo jak inaczej nazwać inne wyniki pomiarów a inne ustawienia wpisane w raport? Jak ocenić jakość usługi jeżeli nie poprawia żadnego aspektu a wiele psuje?

Wydaje mi się, że jest to zwykłe bazowanie na niewiedzy użytkownika w stylu – podrzućmy mu kilka wykresów, on i tak nic z tego nie rozumie, a do popsutego obrazu… przyzwyczai się.

Test na rozróżnianie barw (on-line)

Po prawie dwumiesięcznej przerwie od wpisów na blogu pora coś naskrobać 🙂 Blog ma się dobrze, tylko gorzej z moim czasem na pisanie tutaj. Ubolewam, bo mam pomysł na kilka(naście) ciekawych tematów. Będę się teraz starał pisać regularnie, jak w zeszłym roku!

Dziś chciałem podzielić się ciekawym testem on-line. Jest to test na rozróżnianie barw. Jak wiadomo, możliwości ludzkich oczu zmieniają się z biegiem czasu. Zdolność do rozróżniania kolorów uwarunkowana jest też genetycznie, zależy od zmęczenia, stanu fizjologicznego i tym podobnych.

Gra bazuje na oficjalnym teście Munsella FM-100. Zestawy do profesjonalnego testu kosztują kilka tysięcy złotych i przeprowadza się je w standaryzowanym oświetleniu, dla miarodajności. Wersja on line nie jest zbyt miarodajna, bo w dużym stopniu zależy od naszego monitora. A nawet od przeglądarki w jakiej go otworzymy. Np. Opera – moja ulubiona przeglądarka do tej pory nie posiada modułu zarządzana kolorem, więc grafika wygląda w niej inaczej niż w FF, czy chrome.

Mimo to polecam się pobawić, ja uzyskałem wynik 7 😉

[button link=”http://www.colormunki.com/game/huetest_kiosk” type=”big” newwindow=”yes”] Rozpocznij test[/button]

A największe błędy popełniłem w zieleniach – dosyć książkowo, bo ludzkie oko najsłabiej rozróżnia barwy właśnie w tym obszarze. I dlatego nie kochamy nowych telewizorów Toshiby, w których kolor zielony jest dosyć stabilny patrząc pod kątem, a zmieniają się czerwienie, na które nasze oczy są bardzo wrażliwe.